Uzdrawiający dotyk Miłosierdzia Siostra M. Simone-Pierre.



Uzdrawiający dotyk Miłosierdzia
Siostra M. Simone-Pierre (Bourgoin-Jallieu, Francja)


13 maja 2005 roku, w święto Matki Boskiej Fatimskiej, Papież Benedykt XVI udzielił oficjalnej dyspensy w sprawie pięcioletniego okresu na rozpoczęcie Procesu Beatyfikacyjnego Jana Pawła II. Od 14 maja, Małe Siostry od Macierzyństwa Katolickiego ze wszystkich wspólnot we Francji i Senegalu modliły się o moje uzdrowienie za wstawiennictwem Jana Pawła II. W 2001 roku zachorowałam na chorobę Parkinsona, miałam wtedy zaledwie 40 lat. Wyzdrowiałam dwa miesiące po śmierci Jana Pawła II.

W godzinach popołudniowych, 2 czerwca, Siostra Marie Thomas, moja przełożona, której przyszłam zwierzyć się z mojego skrajnego zmęczenia i poprosić ją o zwolnienie mnie z mojej pracy pielęgniarki, rzekła: „Zaczekaj jeszcze trochę. Musisz pojechać do Lourdes, wszystkie Małe Siostry modlą się za ciebie. Jan Paweł II nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Zdecydujemy po powrocie”.

Czy cud nie jest przede wszystkim cudem wiary, cudem modlitwy ? Poddałam się pełna zaufania i pozwoliłam się prowadzić. Z powodu choroby nie mogłam już pisać, ale ze zdziwieniem zorientowałam się, że zgodziłam się napisać imię Jana Pawła II, o co poprosiła mnie Siostra Marie Thomas. Pismo było bardzo nierówne, świadczyło o rozwoju choroby. Objawy pogorszyły się od czasu śmierci Ojca Świętego. W głębi siebie zaakceptowałam fakt, że pewnego dnia skończę na wózku inwalidzkim. Choroba nie mogłaby przeszkodzić w moim oddaniu Bogu aż do końca. Perspektywa ta mnie nie przerażała. „Nie lękajcie się” – mówił nam Jan Paweł II. Czyż sam nie cierpiał i nie poświęcił swego życia całkowicie?

Z Siostrą Marie-Thomas przez dłuższy moment milczałyśmy w jej biurze, pochylone nad moim pismem, oddając się całkowicie Bożemu Miłosierdziu. Niewyjaśnione uzdrowienie, uznane przez Papieża Benedykta XVI za cud 14 stycznia tego roku miało miejsce nocą z 2 na 3 czerwca. W tajemniczą noc łaski. Obudziłam się o godzinie 4.30, zdziwiona, że dobrze spałam. Zeszłam do oratorium Domu Wspólnoty i odmówiłam przed Świętym Sakramentem tajemnice światła, które dodał do różańca Ojciec Święty. O szóstej rano poszłam do Kaplicy, nadszedł czas na wspólną modlitwę. Przez 50 metrów, które musiałam pokonać, odkryłam, że moja lewa ręka, nieruchoma od czasu choroby, zaczęła się kołysać. 3 czerwca to uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, 4 czerwca – święto Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. 3 czerwca w południe przerwałam leczenie. Dawki dopaminy były wysokie. Wiedziałam, że zostałam uzdrowiona dzięki wstawiennictwu Jana Pawła II i nie potrzebuję już żadnych kuracji. Po południu powiadomiłam o wszystkim moją przełożoną. 7 czerwca neurolog potwierdził całkowity brak objawów klinicznych. Wszystkie wspólnoty zostały powiadomione i przyjęły ten znak z nieba w pokorze i wdzięczności. Nasze Zgromadzenie ukrywało to uzdrowienie przez dwa lata.

Od 14 maja pewien werset z Ewangelii Świętego Jana wciąż we mnie tkwi i nie opuszcza mnie: „Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?” (J 11,40). Ujrzałam chwałę Bożą na Placu Świętego Piotra 1 maja w niedzielę Miłosierdzia Bożego. Jan Paweł II został ogłoszony Błogosławionym. Mija właśnie 6 lat odkąd przerwałam leczenie. Prośba o uzdrowienie zawsze była kierowane do misji. Moja rodzina zakonna prosiła o łaskę mojego wyleczenia z choroby Parkinsona, bym wciąż mogła służyć i pracować dla Macierzyństwa Katolickiego – pracowałam jako pielęgniarka opiekująca się matkami i noworodkami. Byłam jeszcze młoda, a do udziału w tej misji Kościoła potrzebne są ramiona, ręce, spojrzenia i serca, by opowiedzieć rodzinom – wszystkim rodzinom bez względu na ich strapienia – o Bożej miłości naszego Ojca. Mamy nadzieję, że to uzdrowienie przyczyniło się choć trochę do beatyfikacji Papieża Jana Pawła II, ponieważ naznaczył on nasz Instytut swoją osobą, swoimi naukami. Głęboko kochałyśmy Papieża, widząc w nim Pasterza według Serca Bożego i „Papieża Rodziny”.

Od początku swojej posługi kapłańskiej, Ojciec Karola Wojtyła był bardzo oddany życiu par i rodzin. Pierwsze katechezy Papieża Jana Pawła II w czasie jego środowych audiencji dotyczyły seksualności i małżeństwa. Jego pierwsza encyklika Redemptor hominis dotyczy ludzkiego powołania. Pośród jego licznych nauk, adhortacja apostolska Familiaris consortio, List do Rodzin, List do kobiet, liczne przemówienia i homilie, a zwłaszcza encyklika Evangelium vitae stanowią dla nas cenne przesłanie. W swojej encyklice, Ewangelia życia, Papież Jan Paweł II wzywa nas do głoszenia, wysławiania, służenia Ewangelii życia. I jest to apostolstwo miłosierdzia naszych czasów. Papież zwracał się do Chrześcijan i do wszystkich ludzi dobrej woli; przynosił przesłanie nadziei. Wychodząc od współczesnych zagrożeń dla życia ludzkiego Jan Paweł II wzywał nas do kontemplacji świadectwa życia, które przyniósł Chrystus. Wciąż mówił o wielkości i godności człowieka, bez względu na jego słabości i niedoskonałości, od poczęcia do naturalnej śmierci. Każdy człowiek jest świętością. Życie ludzkie jest święte i nienaruszalne, powinno być szanowane i chronione. Ewangelia życia łączy nas w naszym powołaniu Małych Sióstr od Macierzyństwa Katolickiego: służba rodzinie, zwłaszcza w momencie oczekiwania i przyjęcia dziecka, kształcenie młodych w zakresie uczuciowości i seksualności, refleksja i formowanie sumień wszystkich tych, którzy zastanawiają się nad ludzkim życiem, seksualnością, małżeństwem, rodziną. Towarzyszymy parom w radości i w czasach próby. Głosimy, wysławiamy i służymy Ewangelii życia przede wszystkim poprzez świadectwo i oddziaływanie naszego konsekrowanego życia. Wypełniamy to apostolstwo we współpracy z wieloma osobami świeckimi oraz z naszymi braćmi i siostrami, Apostołami Ewangelii Życia: osobami świeckimi, z którymi dzielimy bogactwo duchowe charyzmatu naszego Zgromadzenia.

3 czerwca 2005 roku, w dzień mojego uzdrowienia, odmówiłyśmy Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa z Janem Pawłem II. W 1980 roku udał się on do paryskiej bazyliki Sacré Coeur na Montmartre. W czerwcu 1999 roku rzekł francuskim biskupom: „Wzywam zatem wszystkich wiernych, aby nadal gorliwie pielęgnowali kult Najświętszego Serca Pana Jezusa, przystosowując go do naszych czasów, ażeby dzięki temu mogli nieustannie czerpać z jego niezgłębionych bogactw i umieli z radością na nie odpowiadać, miłując Boga i braci, znajdując pokój, wchodząc na drogę pojednania i umacniając swą nadzieję, że kiedyś będą żyć pełnią Boga we wspólnocie ze wszystkimi świętymi.”

To cudowne uzdrowienie dotyczy mojego ciała, ale ma głęboki wpływ na całe moje jestestwo. Jak często powtarzałam: „byłam chora i zostałam uleczona”. To jak drugie narodziny, moje życie duchowe zostało odnowione. To, co Pan pozwolił mi przeżyć dzięki wstawiennictwu Jana Pawła II jest wielką tajemnicą, trudną do wyjaśnienia słowami ze względu na swój rozmiar, swoją siłę... Jest we mnie wielkie pragnienie adoracji Najświętszego Sakramentu i miłość do Eucharystii, modlitwa jest wciąż we mnie. Drugiego dnia każdego miesiąca o godzinie 21.00 oddaję się długiej modlitwie, by podziękować za to, co Pan uczynił dla mnie. To czas błagania o uzdrowienie chorych i wszystkich tych, którzy oddają się naszej modlitwie.

Jestem wciąż jedną z Małych Sióstr i pragnę pełnić swoją służbę w prostocie i radości wobec matek i dzieci. Pan dał mi także miłość i szczególną uwagę dla najmniejszych, najsłabszych, dla tych, których nasz świat tak często odrzuca, te małe, niepełnosprawne dzieci, które Jan Paweł II tak kochał. Spojrzenie rodziców na ich dziecko jest wyrazem zdumienia, są zdziwieni i zachwyceni tym stworzeniem, które powstało z nich, a jednak jest kimś innym. Moje cudowne uzdrowienie jest błogosławieństwem dla całego naszego Instytutu, które przyjmujemy z pokorą. Głosić, wysławiać, służyć Ewangelii Życia jest sensem naszej posługi i naszego życia. Poświęcam moje życie zakonne wszystkim dotkniętym chorobą Parkinsona i tym, którzy proszą naszą rodzinę zakonną o modlitwę. Nasza Misja Małych Sióstr od Macierzyństwa Katolickiego kieruje nas również do nich i wzywa nas, by powiedzieć światu jak wielką wartość ma ich życie.

Łączymy nasze życie Małych Sióstr z Maryją, Matką żyjących i w każdej chwili odmawiamy modlitwę Jana Pawła II: „O, Maryjo, Jutrzenko nowego świata, Matko żyjących. Tobie zawierzamy sprawę życia!”. Jesteśmy szczęśliwe mogąc wypełniać tę posługę miłosierdzia podążając za Błogosławionym Janem Pawłem II. Jesteśmy teraz jeszcze bardziej pewne, że jest On obok nas, by wspierać nas w naszej słabości i w wypełnianiu naszej misji.



Uzdrawiający dotyk Miłosierdzia Siostra M. Simone-Pierre.
© by II Światowy Kongres Bożego Miłosierdzia
Projekt i wykonanie: Projektowanie stron WWW - Art'impression / NetSoftware