Artykuł sponsorowany

Jak rozpoznać, czy problem zasięgu wynika z budynku, czy z przeciążonej sieci operatora

Jak rozpoznać, czy problem zasięgu wynika z budynku, czy z przeciążonej sieci operatora

Użytkownik przy oknie w nowoczesnym biurze często widzi na ekranie telefonu pełne kreski zasięgu. Może wtedy swobodnie prowadzić rozmowę głosową i szybko pobierać pliki. Wystarczy jednak przejść kilka metrów w głąb budynku. Przeniesienie się do sali konferencyjnej, na korytarz lub niższą kondygnację drastycznie zmienia sytuację. Sygnał nagle zanika, połączenia są zrywane, a prędkość transferu danych spada praktycznie do zera. Taki scenariusz to codzienność w wielu obiektach komercyjnych i mieszkalnych.

Cechy budynku tłumiące sygnał GSM

Żelbet, podziemne kondygnacje oraz niskoemisyjne szyby należą do najsilniejszych barier dla fal radiowych. Konstrukcje zbrojone siatką stalową działają często jak klatka Faradaya. Beton o grubości 100 milimetrów potrafi pochłonąć i odbić falę, powodując straty rzędu 25 decybeli. Pogrubienie tej warstwy do 200 milimetrów podnosi tłumienie nawet do 55 decybeli. Znaczącą przeszkodę stanowią także nowoczesne okna. Niskoemisyjne szyby pokryte cienką powłoką metaliczną wprowadzają dodatkowe spadki na poziomie od 24 do 40 decybeli. Stanowi to barierę nawet dziesięciokrotnie trudniejszą do pokonania niż zwykłe szkło używane w starszym budownictwie.

Gęsty układ wewnętrznych ścian nośnych oraz solidne stropy międzykondygnacyjne potęgują ten niekorzystny efekt. Zjawisko to widać szczególnie wyraźnie na wyższych częstotliwościach, które są powszechnie wykorzystywane przez współczesne sieci 4G oraz 5G. Krótsze fale radiowe znacznie gorzej radzą sobie z przenikaniem przez fizyczne przeszkody. Właśnie dlatego docierają z zewnętrznej stacji bazowej tylko do stref tuż przy samych oknach. Wewnętrzne korytarze, szachty windowe i piwnice pozostają w strefie głębokiego cienia radiowego.

Pomiary poziomu sygnału w różnych punktach obiektu dają jednoznaczną odpowiedź o przyczynach problemów. Porównanie parametrów przy oknie, w centrum pomieszczenia oraz na niższych piętrach pozwala wykluczyć awarię po stronie operatora. Różnice między poszczególnymi pasmami częstotliwości dodatkowo ułatwiają postawienie prawidłowej diagnozy. Starsze i niższe pasma, jak 800 MHz, zauważalnie lepiej penetrują materiały budowlane. Z kolei nowoczesne zakresy 2,6 GHz czy 3,5 GHz szybko tracą moc po napotkaniu pierwszej betonowej ściany.

Jak odróżnić przeciążenie sieci od wpływu architektury?

Problem narastający wyłącznie w określonych porach dnia wyraźnie wskazuje na przeciążenie stacji bazowej operatora. Spadki prędkości przesyłu danych obserwowane najczęściej w godzinach wieczornego szczytu, na przykład między 19:00 a 21:00, dotykają wielu użytkowników jednocześnie. W takich momentach jakość usług pogarsza się nie tylko wewnątrz obiektu, ale również na zewnątrz. Stacja bazowa o ograniczonej pojemności nie radzi sobie z obsługą tysięcy logujących się urządzeń. Jeśli jednak komunikacja zawodzi wyłącznie w głębi biura, a na zewnątrz parametry pozostają wysokie przez całą dobę, winna jest konstrukcja budynku.

Przeprowadzenie testu z wykorzystaniem kilku kart SIM dostarcza kolejnych istotnych danych pomiarowych. Każdy telekom dysponuje nieco innymi zasobami częstotliwości oraz własną siecią nadajników. Jeśli urządzenia jednego dostawcy działają bez zarzutu, a drugiego gubią zasięg, przyczyna leży w obciążeniu konkretnej infrastruktury zewnętrznej. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy wszystkie testowane karty zachowują się identycznie wewnątrz budynku, a pełną moc odzyskują dopiero po wyjściu na ulicę. Oznacza to ewidentną barierę architektoniczną.

Właściwym rozwiązaniem jest wtedy profesjonalny wzmacniacz sygnału gsm, który neutralizuje wpływ grubych murów. Złożona instalacja z systemem anten wewnętrznych odbiera mocny sygnał z dachu i rozprowadza go równomiernie po piętrach. Tanie urządzenia kupowane do samodzielnego montażu na parapecie sprawdzają się wyłącznie w otwartych kawalerkach lub małych halach. W budynkach o skomplikowanym układzie korytarzy, z szybami windowymi i rozległymi podziemiami, prosty sprzęt okienny nie jest w stanie pokryć zasięgiem wszystkich strategicznych stref. Wymagana jest instalacja rozproszona, która eliminuje martwe punkty radiowe.

Rzetelna diagnoza i pomiary terenowe zawsze poprzedzają wybór konkretnych urządzeń telekomunikacyjnych. Dopiero precyzyjne odseparowanie kwestii przeciążenia sieci od fizycznego tłumienia przez ściany chroni inwestora przed wydatkami na niewłaściwy sprzęt. Specjalizująca się w takich analizach spółka Lambda z Pruszcza Gdańskiego realizuje kompleksowe projekty infrastruktury radiokomunikacyjnej dla przedsiębiorstw. Inżynierowie dobierają systemy antenowe indoor z uwzględnieniem charakterystyki tłumienia konkretnego budynku. Wdrożenie dopasowanych rozwiązań pozwala na stabilne korzystanie z usług głosowych i transmisji danych we wszystkich strefach obiektu, niezależnie od ilości żelbetu w konstrukcji czy zastosowania nowoczesnych, metalizowanych szyb.